poniedziałek, 17 września 2012

Kim jest Aleksandra...

Nie radzę sobie. Zupełnie. Z niczym. Nie mam już siły dusić w sobie tych wszystkich emocji i nocnych przemyśleń (dziennych zresztą też). Znajomym się nie zwierzę. Nie lubię, gdy zbyt wiele o mnie wiedzą. Mogą wykorzystać to przeciwko mnie... Wolę zwierzać się obcym ludziom. Wiem, to dziwne. Cóż, trudno. Taka już jestem.


Na imię mi Aleksandra. Krócej - Ola, jednak stwierdziłam, że Aleksandra brzmi ładniej. Mam 15 lat. Tak, tak... Ma 15 lat - nic o życiu nie wie. Więcej danych osobowych nie ujawnię.


Mam włosy w kolorze ciemnego brązu, często mylonego z czernią i zielono - pomarańczowe oczy. Dość pospolite. Pięknością nie jestem, brzydka raczej też nie. Przeciętna ze mnie osoba. Nałogowo dbam o swoje włosy oraz cerę. Mam nadzieję, że już niedługo wreszcie wyjdę na prostą, jeżeli chodzi o owe dwie rzeczy.

Utożsamiam się z Alicją. Tak, tą, która odwiedziła Krainę Czarów. Jednak nie z tą książkową. Bardziej z filmową. Książkowa była dzieckiem, dla niej wszystko było takie proste i oczywiste... Tęsknię za tymi czasami, gdy wszystko było takie łatwe. Chodząc po ulicy szukam po krzakach białych królików i ratuję gąsienice mając nadzieję, że trafię na niebieskiego Absolema. To nie jest normalne, prawda? Cóż, trudno. Może to są początki choroby psychicznej? Podobno tylko wariaci są coś warci... W każdym razie miło byłoby spotkać kogoś cierpiącego na tę samą chorobę. Jednak w tych czasach jest o to trudno, bo większość żyje komputerem lub używkami. Dobra, koniec tych wywodów. Miało być o mnie a wyszło jak zwykle - o niczym.


Na koniec zamieszczam moje zdjęcie zrobione jakieś czas temu za pomocą samowyzwalacza. Wyszłam chyba dość pusto. Sama nie wiem.

Brak komentarzy: